wczoraj zupełnie przypadkowo upolowałam w tv 07 zgłoś się. po wstępnej salwie śmiechu spowodowanej samą myślą o poruczniku Borewiczu, pierwszym macho PRLu, zostałam kompletnie zauroczona. rok 81. kolory nieco spłowiałe. Hotel Victoria, Pollena, studia TVP, polonez w kolorze kości słoniowej... same smaczki. do tego macho z problemami, problemy z kobietami, kobiety z czerwonymi paznokciami i sztucznymi rzęsami.
blichtr i przepych. cała Polska musiała mu zazdrościć tych kobiet. a on wrażliwiec taki w głębi duszy... muchy by nie skrzywdził. introwertyk jeden.
doszłam do wniosku, że ja chyba nigdy nie oglądałam 07 zgłoś się bez dubbingu z offu na youtubie. wszak rok produkcji taki, że jeszcze dziecięciem byłam, a nawet mnie nie było. a Borewicz już rządził ;-) muszę koniecznie poznać dalsze jego losy!!!
i niech się Bond normalnie schowa ;-)
Sławek Rulez!!!
piątek, 27 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz