nie wiem czemu czekoladowa seria broszek przyszła tak późno, ale jak już nastała zrobiło się całkiem smakowicie. gorzka czekolada z migdałami i odrobiną perłowego pyłu ;-) trochę jak belgijskie praliny i trufle, które widzi się w eleganckich sklepach na lotnisku. jak małe dzieła sztuki. w ozdobnych pudełeczkach chroniących cenną zawartość. misternie zdobione, doskonale dobrane pod względem smaku i kolorów. wchodząc do takiego miejsca czasem odnosi się wrażenie, że nie jest to sklep z czekoladkami tylko z biżuterią...
po wyjęciu z pudełka i okazaniu do oglądu, pojawiło się zapotrzebowanie na czekoladowy wisior. no i wisior musiał nastąpić.
fot. by Bro
a Bro z tej okazji zrobił kampanię promocyjną na buzz'ie pod hasłem:
Przeskrobałeś wczoraj trochę?
Kup dziewczynie swojej brochę!
A jak przyjdą imieniny,
nabądź kolce z modeliny!
czyż to nie urocze. taka radosna twórczość. ciekawe czy jeszcze przed piwkiem, czy już po. chociaż najbardziej prawdopodobne, że gdzieś piomiedzy... ale muszę przyznać, że byłam wzruszona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz