niedziela, 11 lipca 2010

pan pizza

od kiedy tylko sięgam pamięcią mój nie-mąż zawsze miał pragnienie zrobienia pizzy idealnej. z cienkim chrupiącym ciastem. i zawsze coś było nie tak. znaczy według niego, bo ja pałaszowałam zawzięcie. on  wiecznie nie do końca zadowolony. aż w końcu wpadł na pomysł, że musimy kupić płytę szamotową, którą mocno rozgrzewa się w piekarniku, żeby utrzymywała stałą, wysoką temperaturę podczas całego pieczenia. no i nastąpiła dłuuuga przerwa w robieniu pizzy. ale, ale jest nadzieja! w śroę dostałam cynk pocztą pantoflową, że szamot się pojawił. mamusia wypatrzyła i szybciutko doniosła. rzutem na taśmę dokonaliśmy zakupu i powstała wypaśna weekendowa pizza.

a podobno to dopiero początek... bo u nie-męża satysfakcja wystąpiła, a to dobrze wróży. mój pan pizza :-)


Pizza z łososiem
(wariacki przepis własnego pomysłu)

Pizza o średnicy ok 30 cm.

ciasto
200 g mąki
1/2 szklanki ciepłej (ale nie gorącej) wody
drożdże w proszku 1/3 opakowania (ok. 2 g)
łyżeczka cukru
łyżka oliwy
szczypta soli

wierzch pizzy
czerwona cebula
oliwa
opakowanie wędzonego łososia w plastrach 100 g
3 łyżki sera ricotta
3 łyżki śmietany 12%
czarny kawior
świeżo zmielony pieprz
kolendra (ewentualnie rukola)

rozgrzać piekarnik (najlepiej z płytą szamotową) do najwyższej temperatury. po godzinie można piekarnik wyłączyć, bo płyta utrzymuje wystarczające ciepło.

200 g mąki wysypać na stolnicę, usypać kopczyk. zrobić wgłębienie, wsypać tam suszone drożdże, łyżeczkę cukru i pół szklanki ciepłej wody. odczekać ok. 10 minut, aż drożdże zaczną pracować. po 10 minutach dodać szczyptę soli, łyżkę oliwy i zacząć mieszać, aż do całkowitego połączenia składników (w zależności od potrzeb dolewać ciepłej wody albo podsypywać mąką). wyrobione ciasto przełożyć do oprószonej mąką miski, przykrć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na pół godziny do wyrośnięcia.

po upływie tego czasu wyjąć ciasto i rozwałkować je na kształtną pizzę o średniy ok 30 cm. gotowy placek posmarować oliwą, ułozyć na nim plastry cebuli (plastry rónież posmarować oliwą, żeby zmiękły, a nie wyschły). tak ptrzygotowaną pizzę włożyć do pieca na ok 10-15 minut.


po wyjęciu z pieca całość posmarować sosem z ricotty wymieszanej ze śmietaną. ułożyć na wierzchu kawałki łososia, a na nich małe kopczyki z kawioru. całość posypać świeżo zmielonym pieprzem i posiekaną kolendrą (rukolą).


pizza jest świetna na wielce nam panujące upały. lekka, nietłusta i naprawdę pyszna.

2 komentarze:

  1. jak złososiem ,to coś dla mnie:]smacznie wygląda,ale znając mnie to i tak bym cos zepsuła : ]

    OdpowiedzUsuń
  2. nie, nie nie... tego się nie da zepsuć! ;-) ale jakby Ci się udało to też fajnie... taka ciekawostka przyrodnicza ;-) spróbuj naprawdę...

    OdpowiedzUsuń